Wypłynęło Aktualne Google Quality Raters Handbook

Jest tego 43 strony, pisane prostym językiem, z przeznaczeniem raczej dla osoby nietechnicznej - zobacz jak to robi google.

Jest tego 43 strony, pisane prostym językiem, z przeznaczeniem raczej dla osoby nietechnicznej a niżeli informatyka. Po przeczytaniu tego klaruje się mgliste pojęcie, na jakich zasadach działa ocenianie wartości stron po stronie Google.

I tak z tego, co najważniejsze:

SQL (Search Quality Team) może sprawdzaną stronę oznaczyć w jeden z 6 sposobów:

  • Vital – to stosuję się do storn związanych z markami i nazwami własnymi (np. bmw.Com). Widać od razu, że „więksi” (wypromowane marki) mają lepiej.
  • Useful – poprawne (unikalne i ciekawe dla użytkownika) strony, który są wypozycjonowane pod frazami, które faktycznie określają content strony.
  • Relevant – średniej, jakości strony, ale ciągle trzymające się tematyki, z poprawnie określającymi content frazami
  • Slighty relevant – kiepskie strony, pozycjonowane trochę na siłę. Content strony naszej nieprzydatny
  • Offtopic/useless – czyli strony całkowicie „bez sensu” Content w ogóle niepowiązany z pozycjonowanymi frazami. Praktycznie SPAM
  • Unratable �� nie do ocenienia (strony niedziałające, lub takie, których zawartości nie da się odczytać – np. pisane po chińsku)

Do oznaczania stron służą jeszcze 3 flagi:

  • Pornografia
  • Malicius – czyli że coś jest przekombinowane (cloaking itp.)

Oprócz tego określa się czy strona jest Spamem czy też nie, tutaj 3 opcje do wyboru (spam, nie spam, nie jestem pewien-być może spam).

Jako spam z miejsca (wg wytycznych) oznaczane są m.in.:

  • strony z ukrytym tekstem, cloakingiem, Gateway itp.
  • strony z podejrzanie dużym nasyceniem słowami kluczowymi
  • ordynarne kopie dmozów i RSSów
  • MFA z samymi reklamami

Z ciekawostek

Można wyłapać to, iż takie rzeczy jak teksty piosenek nie powinny być oznaczane, jako spam, tylko, jako strona o niskiej, jakości. Google nie polubiło Amazonu i ich pomysłu na program partnerski, – czyli sklep, (który ściąga wszystkie dane xmlem z amazonu), który w momencie robienia zakupu przekierowuje na inną stronę(ze strony partnera na stronę Amazonu). Takie rozwiązanie oznaczane jest, jako spam. (Jest cały rozdział w dokumencie jak sprawdzać sklepy)

Programy partnerskie i reklamy

Googiel dopuszcza reklamy, ale w jakiś rozsądnych proporcjach. W niektórych miejscach jest mowa o sprawdzaniu właścicieli domen we whois.

Podsumowując

TO, co wiadomo od dawna - Najważniejszy jest unikalny content. Główne hasło, które wg google powinno służyć do określenia czy dana strona jest SPAMem to, „Jeśli usuniesz reklamy, zduplikowane teksty, to czy to, co zostanie, (jeśli coś) będzie mieć jakąś wartość dla odwiedzającego? „

Co jeszcze? Ano tak - kombinowanie z jakimś cloakingiem i ukrytymi tekstami źle się kończy. Do sprawdzania stron używani są zwykli zjadacze chleba (patrząc po tym dokumencie, który jest napisany łopatologicznie), nie informatycy. Mało tego, – aby dać poprawną ocenę to muszą znać język strony (a ile osób polskojęzycznych zatrudnia Google?) Po screenach z narzędzi, jakimi posługuje się SQT, widać, iż dana strona jest oceniania przez więcej niż jedną osobę, – czyli raczej strona nie poleci do wora ze spamem z powodu jednej opinii, a raczej ze średniej oceny wynikającej z paru ocen.

Dokumentu oczywiście nie udostępniam do pobrania, ale jak ktoś dobrze poszuka, to znajdzie go w otchłani internetu.


Dzięki za przeczytanie!

Wypłynęło Aktualne Google Quality Raters Handbook

456 słowa · 3 minuty

To jest archiwum - ten wpis pochodzi z lat 2010-2015