blog pozycjoner net pozycjoner.net forum o pozycjonowaniu
blog.pozycjoner.net
      delicious   rss   



Szukaj


Polecamy















Zło wcielone - a imię jego ... RSS



Stawiamy (bądź kupujemy gotowca) wordpressa z odpowiednimi pluginami, podpinamy rssy i już serwis zaczyna żyć.
Same tworzą się podstrony, pojawia się content, liczba podstron się zwiększa, co za tym idzie zwiększa się ilość punktów w SWLach, dorzucamy trochę reklam- i jak dobrze idzie to strona zarabia na domenę. Perpetum Mobile? Prawie. Problemem jest jednak to z czego bierze się content... a dokładniej to, że korzysta się z czyjeś pracy...

Akcję rozkręcił Olgierd R. na swoim blogu (tu i tu), po tym jak zorientował się, że masa osób korzysta z jego pracy za pomocą importowania kanałów RSS. Podejrzewam, iż zareagowałbym podobnie ...

Tyle tylko, że:

I tu już mówię, że nie jestem prawnikiem, a na prawie znam się tak jak przeciętny Kowalski i nie rozpatruje tego w ramach prawnych, tylko w ramach logiki, świata seo i doświadczenia z pisaniem na blogu...

Czy aby przypadkiem RSS nie udostępnia się po to, aby ludzie czytali to w programach i korzystali z tego?

Definicja RSS wg wiki
"Umieszczony na serwerze plik w formacie RSS można subskrybować w specjalnym czytniku RSS, zarówno w samodzielnym programie, jak i we wtyczce do przeglądarki internetowej, a także w niektórych programach pocztowych. Użytkownik pobiera nagłówki wiadomości (tytuły i krótkie opisy) i może wczytać interesujące go informacje ze strony WWW. RSS daje możliwość jednoczesnego abonowania wielu źródeł informacji i przeglądania nagłówków oraz czytania wiadomości w jednym programie, bez konieczności odwiedzania poszczególnych stron."

jest troszkę uogólniona, ale zwracam uwagę na 1 rzecz- to autor decyduje co i w jakiej formie daje do RSS-a , może to być pełen tekst, może to być tylko nagłówek (tak jak ja robię) itp... I zgodnie z powyższą definicją danie czegoś do RSS nie gwarantuje wzrostu odwiedzin na stronie, natomiast daje to szansę na to, iż to co w RSS zostanie przeczytane przez większą ilość osób niż gdyby było to tylko na stronie.

W samej wiki-definicji nie ma słowa o tym, aby udostępniać RSS jako kontent na stronie, niemniej to była tylko kwestia czasu a ktoś na to wpadnie.

Należy zadać pytanie Czy to takie złe ?
Jeśli ktoś zacznie moje RSSy wrzucać jako kontent, podpisze iż to z mojej strony, i da linka (link to link jakby nie patrzeć) do oryginału... to ja osobiście tu problemu nie widzę ...
Poza tym, to o czym wspomniałem wcześniej- to ja decyduje o tym, co będzie w tym RSS- jeśli uznam, że ktoś mi tym importem RSSów szkodzi, to odpowiednio przytnę RSS'a i tyle...

Może akurat taka strona z RSS-contentem pomnożona x 1000 da mi 10% ruchu więcej? tego nie wiem...

Z punktu widzenia SEO, każdy kontent jest dobry, a oryginalny jest jeszcze lepszy. A dopóki google będzie tolerować duplicate content to, niestety, takie akcje z RSSami będą na porządku dziennym.
Jak z tym walczyć? Jestem zdania, iż tak jak antyweb.pl - przyciąć to co jest w RSS do minimum.

Z drugiej jednak strony może stawiając taką farmę warto zapytać autora treści RSSów o zgodę?


PS. Ciekawie mnie to- jaka jest od strony prawnej różnica pomiędzy farmą na WP zczytującą RSSy , a np. stroną reader.google.com . Technicznie patrząc obie strony zczytują rss bez zgody autora, publikują u siebie, mało tego user czytający komunikat z RSS może go udostępnić dalej na Buzz'a (nowy serwis społecznościowy googla)...

A tu jeszcze wynik testu ze skróceniem RSS-ów przez antyweb.pl












Wszystkie prawa zastrzeżone © 2006,07,08,09,10,11 www.pozycjoner.net