Często istnieje potrzeba sprawdzenia klienta któremu to niewyraźnie z oczu patrzy. O tyle o ile to można do tego wykorzystać internet, wyszukując podstawowe informacje.
Przykład ciekawego pomysłu na prezentacje danych statystycznych w oparciu o region świata i czas.
Podobnie jak każda szanująca się wyszukiwarka nie lubi dublujących się treści, tak samo autor wpisów na blogach/stronach nie trawi gdy ktoś podbiera mu treść (której napisanie zajęło całą noc i 0.5 l kawy) bez pytania. Oto narzędzie do wykrywania plagiatów i duplikatów.
Jak wiadomo indeksacja strony zajmuje swoje, dostanie się na górę SERPA również - jak więc do jasnej anielki znaleźć aktualną/świeżą informację?
Google rozbija wyszukiwanie na kategorie (google images, google search blogs, gogole groups itp.). A co by się stało jakby tak dać możliwość przeszukiwania wszystkich tych kategorii na jednej stronie?